Google+ Followers

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Czy mnie oczarowały?

Nie ma lekarstwa, 
które wyleczyłoby z tego, 
czego nie leczy szczęście.
                               Gabriel Garcia Marquez 
 
Spróbowałam i ja. Moje pierwsze lalylale.
 Brązowa.
Wrzosowa.
Czy mnie oczarowały?
Niekoniecznie.
Serdecznie pozdrawiam miłych gości.

sobota, 25 czerwca 2016

Wsi spokojna, wsi wesoła...

      Nareszcie lato, piękna pogoda, pola pachnące ziołami, promienie słońca muskają blade jeszcze ciało. Lipy słodkim zapachem wabią roje pszczół. Dziurawiec wystawia delikatne żółte kwiaty do słońca, maki i chabry otaczają łany zbóż cudownym pierścieniem. A rumianki muskane wiatrem schylają koszyczki kwiatów do ziemi wykonując czarodziejski taniec. Od wielu lat jestem po raz pierwszy  kilka tygodni na wsi i z przyjemnością obserwuję cuda przyrody. Codziennie inaczej, codziennie coś nowego. Leżąc w hamaku widzę niebo, raz pełne groźnych, kłębiących się stalowoszarych chmur przecinanych zygzakami błyskawic, innym razem delikatne, pełne płynących białych obłoczków na tle cudownego błękitu. Czasami ciszę zakłóci huk samolotu pędzącego na pobliskie lotnisko. A wszystko to za sprawą małej Marysi, z którą spędzam te magiczne chwile. 
 
 Od tej małej istotki uczę się na nowo postrzegać świat. Ją w cudowny sposób interesuje wszystko.
Od małego jabłuszka po kolorowe wisienki.
Zbieramy, podziwiamy, obserwujemy, dotykamy, smakujemy...
Bawimy się w chowanego.
Z przytulii, rumianku i dziurawca będą aromatyczne herbatki na długie zimowe wieczory.
Marysia kiełkuje nasionka rzodkiewki  do sałatki, którą z apetytem zjemy.

Groszek wyłuskamy i zamrozimy.
Z ziółek powstały syropki, krople Bacha i aromatyczne oleje.
 
  Piękny jest ten świat.
 Serdecznie pozdrawiam gości zaglądających na mojego bloga.

 

wtorek, 5 stycznia 2016

Lala dla wnuczki.

Życzę Ci, żebyś nie musiała prosić
żebyś była szczęśliwa
żebyś czuła się spełniona we wszystkich dziedzinach życia
żebyś codziennie czuła, że rośniesz
i jesteś coraz bliżej słońca.
                                                                                   Beata Pawlikowska - Planeta dobrych myśli

 Najpierw był wózek,
który należało wyposażyć w poduszkę.
Tkaninkę - bawełnę - kupiłam kilka lat temu, nie miałam pomysłu co z nią zrobić, nareszcie    ujrzała światło dzienne.
Kolej na kołderkę.
Nie zrobiłam fotki, uwierzcie na słowo, powłoczki są zdejmowane.
Materacyk uszyłam z zakupionego do tego celu ręcznika.
Cóż wart wózek bez lali. Kilka wieczorów i narodziła się lala.
Jest jedyna, bo tylko tyle miałam nakręconej włóczki na włoski.
Wyszła burza włosów upięta w kucyki.
Lala zapragnęła mieć maskotkę.
I już jest całe wyposażenie wózka.
Właścicielka Marysia była bardzo szczęśliwa. Dobrze, że mam długi przedpokój, miała gdzie jeździć. Trudno było zrobić dobre zdjęcie, cały czas była w ruchu.

 Jeżeli dajesz
- dawaj życzliwie
 i bez oczekiwań.  
                                                                                  Beata Pawlikowska - Planeta dobrych myśli

sobota, 21 listopada 2015

pomysły na Boże Narodzenie

Chciałabyś zrobić ozdobę świąteczną, niestety wypaliły się pomysły, a może nie potrafisz zrobić. Znalazłam stronkę dla ciebie. Zajrzyj i chwyć za szydełko.
 


 

 

Stronka na FB: Tal como te soñé.

Na koniec złota myśl: 

Piękno rodzi się w sercu,
odbija się w oczach
i żyje w czynach.