Google+ Followers

poniedziałek, 31 marca 2014

Powrót do karteczek

Wszystko, co dobre, jest już w nas samych. Nie trzeba się radykalnie zmieniać, karcić i bić po łapach za przewinienia i słabości. Trzeba poszukać w sobie siły, która tam jest, rozpoznać swoje mocne strony i pielęgnować to, co nas tworzy.

 Na prośbę koleżanki zrobiłam kilka zaproszeń na komunię jej  córki.
Przy okazji nowego bałaganu popełniłam karteczki urodzinowe.
 
 

piątek, 28 marca 2014

literki - i co dalej...


Ręce - otrzymaliśmy je, aby wejść w uczuciową więź z Matką Ziemią, z całym otaczającym światem i ludźmi żyjącymi wokół nas. Otrzymaliśmy je, aby pozostać w duchowym zdrowiu. Używane ręce rozjaśniają ducha. Wiedzieli o tym starzy mnisi sprzed stuleci i każdego dnia spędzali parę godzin na ciężkiej pracy na roli. Ręce wiążą ducha z tym, co na zewnątrz; stąd właśnie czerpie duch swój pokój, młodość i świeżość. Praca ludzkich rąk to najprostszy, najbardziej naturalny
 i najskuteczniejszy środek uzdrowienia ludzkiego ducha!

Uszyłam literki odkrywające imię najmniejszej łapki za zdjęciu.
 
 
 
 
Długo myślałam, jak odwrócić A. Nic nie wymyśliłam. Odpowiedź znalazłam 
Oto imię mojej malusieńkiej wnuczki:
Literki uszyłam z długimi wstążeczkami, aby można było na początku przywiązać je do łóżeczka. Marysia będzie przyglądała się, potem rodzice znajdą inne miejsce. Gdy Marysia znacznie podrośnie, wspólnie z rodzicami pobawią się  tworząc z nich nowe słowa. Ja utworzyłam 37 wyrazów. Oto kilka przykładów:












Bawiłam się przy tym doskonale, co dopiero z dzieckiem.
Może komuś uszyć imię?
Literki są wysokie na 12 cm.

 

niedziela, 23 marca 2014

U nowej właścicielki

Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.

                                                                                                                            Mark Twain 

Anioł z candy już u nowej właścicielki. Świetnie zbiegła się wygrana z urodzinami Magdy z bloga  http://skradzionechwile.blogspot.com/2014/03/anio-w-moich-skromnych-progach.html?showComment=1395602221245#c1693416996263349913.
Z pewnością jest szczęśliwy w nowym domu, co widać na jego twarzy. Zobaczcie sami.
Szybko zaprzyjaźnił się z żabką.

 Pozdrawiam Cię Madziu!

wtorek, 18 marca 2014

może zajączka z Weny...

"Bądź przeciętny i anonimowy, a nigdy nie będziesz miał w życiu problemów! Lecz gdybyś próbował się wychylić..."
Jeśli jesteś nikim, a twoja praca nie ma żadnego oddźwięku, zasługujesz na pochwały. Jeśli jednak wybiłeś się ponad przeciętność, odniosłeś sukces, to występujesz przeciwko prawu i należy ci się kara.

W kolejnym numerze Weny znajdziesz zajączka, którego uszyłam dla ciebie.
Podoba ci się, spróbuj uszyć, jest bardzo prosty, sprawi radość tobie i osobie obdarowanej.

Kilka fotek z wędrówki po ogrodzie.






Pora do domu.
Przyjemnej pracy!

środa, 12 marca 2014

przed Wielkanocą

 Pewna kobieta narzekała do przyjaciółki, która przyszła do niej w odwiedziny, że jej sąsiadka jest kiepską gospodynią. "Powinnaś zobaczyć, jakie brudne są  jej dzieci - i jej dom. To niemal hańba mieszkać w tej samej okolicy, co ona. Spójrz na te czarne smugi na prześcieradłach i ręcznikach!"
Przyjaciółka podeszła do okna i powiedziała: "Myślę, że rzeczy są całkiem czyste, moja droga. Smugi są na twoim oknie".

 Jeszcze mamy trochę czasu do Świąt, może uszyjemy koszyczek,
taki
 lub taki.
Na podanej niżej stronie znajdziecie cały opis wykonania łącznie z formami.
http://www.liveinternet.ru/users/4712822/post221855131
Pragnę dodać, że zdjęcia koszyków  pobrałam z podanej strony. Koszyków jeszcze nie uszyłam i pewnie tego nie zrobię , mam wiele innych, własnych pomysłów.

Miłej zabawy!

sobota, 8 marca 2014

łapki

"Nie utoń w morzu negatywnych uczuć, gdy możesz pływać w oceanie życia." 
Twoim przeznaczeniem jest stać się cudownym, pełnym miłości wyrazem życia. Czeka ono, byś się na nie otworzyła, czuła się godna wszystkich dobrodziejstw, jakie ma ci do zaoferowania.
Kochane łapki: wnuczki Marysi i syna.

środa, 5 marca 2014

Jak zrobić własne logo - stempelek

Od początku prowadzenia bloga marzyło mi się mieć logo na zdjęciach, bardzo podoba mi się taka pieczątka. Gdzieś kiedyś znalazłam, zapisałam, tylko nie mogłam odnaleźć tego zapisu. Mój mąż internetowy szperacz pokazał mi fajną stronę
 i ku mojej ogromnej radości trafiłam na stronę opisującą wykonanie:


Jeszcze nie próbowałam z braku czasu, ale jak podzielę się z wami informacją, na pewno pozostanie w poście.
Jest tam jeszcze kilka fajnych pomysłów wartych zgapienia. Mam nadzieję, że Bodzia to zaakceptuje. 
Żeby nie było tak goło pokażę aniołka bez głowy. Trochę przypomina mnie - też czasami bez głowy.