Google+ Followers

wtorek, 24 grudnia 2013

Boże Narodzenie

"Żyj dzisiaj! Śmiej się dzisiaj! Bądź szczęśliwy dzisiaj! Uwolnij swe serce , Twoja radość i szczęście nie mogą zależeć od tysiąca błahostek" - podpowiada Phil Bosmans. Pamiętajmy, że przybyliśmy na ten świat jedynie z krótką wizytą. Jeśli dziś nie pochylimy się nad kwiatem, by go powąchać, jutro możemy nie mieć już takiej okazji.

wtorek, 17 grudnia 2013

bliźniaki

          "Żyjemy tylko wtedy, kiedy cieszymy się ludzką życzliwością."
                                                                 Johann Wolfgang Goethe

Na specjalne zamówienie dla bliźniaków powstały bliźniaki. Na początku był chaos.
Z chaosu wyłoniły się kształty.
Jest już jeden, doszył się drugi.
We dwoje raźniej.
Bliźniaki cieszą się ze swoich bliźniaków.


środa, 11 grudnia 2013

Na wycieczkę

                                  "Jedni są wiecznie młodzi, inni wiecznie starzy.
                                    To kwestia charakteru, a nie kalendarza."

Lale siedzą sobie na kanapie, bawią się, nudzą, dyskutują. Doszły do wniosku, że może by tak wyruszyć na wycieczkę. Pomyślały,  postanowiły, nie pytały mnie o zgodę ,zapakowały się do koszyka i w drogę. Pierwszy usadowił się Krzyś, jako że jedyny facet w tym towarzystwie.
za nim weszła Marcelinka,
potem Małgorzata
- same anioły. Ja też, ja też woła miś.
Ja nie chcę zostać sama, weźcie mnie ze sobą. I nie czekając szybko, zwinnie wskoczyła do koszyka.
Popatrzył smutno konik dla mnie już zabrakło miejsca. Jestem młody, energiczny pocwałuję za nimi. Jak rzekł, tak uczynił.

I tak całe szczęśliwe towarzystwo pojechało na wycieczkę. Nie zdradzili dokąd jadą, obiecali przysłać kartkę z podróży.
Pa, pa kochani, szczęśliwej podróży i wielu wrażeń.





wtorek, 10 grudnia 2013

moja wegeta

                                      "Kto pragnie dobra dla drugiego człowieka,
                              zawsze znajdzie sposób, aby coś dla niego uczynić."
                                                                                       Jean Anouilh
Z książki
dowiedziałam się o szkodliwym działaniu glutaminianu sodu dodawanego między innymi do wegety 
i postanowiłam zrobić własną wegetę. Wiem,że świata nie zbawię, ale po co mam sobie świadomie szkodzić. Przygotowałam w proporcjach jak do rosołu, tylko w większych ilościach:




pomidory - dodałam świeże
 lubczyk,
natkę pietruszki,

 mają działanie antynowotworowe.
Dodałam jeszcze por i  cebulę. Wszystko zmiksowałam, ususzyłam, zmieliłam i dodałam kurkumę. Informacja pochodzi z blogahttp://alkalicznystylzycia.blogspot.com/

niedziela, 8 grudnia 2013

Szymon

                                                             "A jak wyjdzie śmiesznie?
                                                              Ludzie pośmieją się i koniec.
                                                              Wielkość nie boi się śmieszności."
                                                                                        Tadeusz Różewicz
Narodziny

No i jest - lala waldorfska. Wypełniona owczym runem, ciałko uszyte z przeznaczonej na to grubej bawełny.
Koszulka bawełniana,

 spodenki wełniane,
sweterek wełniany.
Twarz ma nie wyrażać emocji.
Szymon ma 44 cm wysokości.


piątek, 6 grudnia 2013

miś turkusowy

                           "Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem,
                                       lecz patrzeć razem w tym samym kierunku"
                                                                Antoine de Saint - Exupery
Jestem sobie mały miś, śmieszny miś w turkusowym kubraczku.
 Do mojego pomarańczowego ciałka bardzo pasował ten kubraczek.

niedziela, 1 grudnia 2013

kotek wędrowniczek

"Naturalne zdolności, podobnie jak naturalne rośliny wymagają pielęgnowania"
                                                                                                       Bacon
Kot, jak to kot lubi chadzać własnymi ścieżkami. W domu nudno wśród kłębuszków włóczki. Postanowił wybrać się w świat. Trafił nad wesoło szemrzący potoczek.
Ach, jak tu przyjemnie. Woda skacze po kamyczkach. Ale trzeba iść dalej. Idzie, idzie...
Wdrapał się na stertę drewna, patrzcie  jestem taki sprytny!
 Posiedział na gałęzi. Jaki piękny widok z góry!
Dziarsko maszeruje dalej, przed nim gęsty bór, pełno połamanych gałęzi,
ciemno, ponuro, zawiało grozą. Może zjadłbym coś.
Znalazł tylko grzyby. Niestety nie jest ich smakoszem.
Miał już dość tego lasu. A co to, jakaś fajna ścianka do wspinaczki.
 Napotkał dziwaczną  rzeźbę, wdrapał się na tego diabła
 i zagrał mu na nosie.
...Wraca zmęczony do domu, a tu  czeka stary przyjaciel.
Serdecznie przywitali się, poszeptali na uszko
i serdecznie rozstali.
Wszędzie dobrze,  ale w domu najlepiej.
I tak wrócił do swoich kłębuszków.